Europejska Sieć Migracyjna

Aktualności

Relacja z konferencji "Czy można w Polsce zrobić biznes? Działalność gospodarcza cudzoziemców - polityka i praktyka"

30 czerwca 2015 r. odbyła się IX konferencja Krajowej Sieci Migracyjnej, której tematem przewodnim były migracje biznesowe.

Gości przywitała pani Joanna Jaracz de Czartoszewska, koordynator Krajowego Punktu Kontaktowego Europejskiej Sieci Migracyjnej w Polsce, która przedstawiła w skrócie działalność Europejskiej Sieci Migracyjnej i zachęciła do aktywności w ramach Krajowej Sieci Migracyjnej w Polsce.

Konferencję otworzyła pani Monika Prus, Dyrektor Departamentu Polityki Migracyjnej MSW, która podkreśliła, iż w Polsce temat przedsiębiorczości wśród migrantów nie był jak dotąd dogłębnie i wielowymiarowo podejmowany w ramach debaty nad polityką migracyjną Polski. Wydaje się, że w ramach tej debaty znacznie więcej poświęca się migracjom o charakterze pracowniczych oraz edukacyjnym. Zaznaczyła, że migracje w celach biznesowych są pojęciem niezwykle szerokim i odnoszą się do różnego typu sytuacji. O migracjach biznesowych można bowiem mówić zarówno w kontekście dużych inwestycji zagranicznych o międzynarodowym znaczeniu, małych lub średnich przedsiębiorstwach, których właścicielami są cudzoziemcy, jak i imigrantów, którzy prowadzą działalność gospodarczą jednoosobowo lub są delegowani do pracy wewnątrz danej firmy. Cudzoziemiec prowadząc działalność biznesową może, z jednej strony, być aktywnie zaangażowany w jej codzienne zarządzanie (czy to w roli właściciela czy właściciela oraz menadżera) i przebywać tym samym w Polsce, a z drugiej strony sprawować kontrolę nad firmą w sposób zdalny, przebywając na terytorium innego kraju. Ponadto zaznaczyła, iż dynamika internacjonalizacji światowego biznesu w połączeniu ze zmieniającymi się wzorcami prowadzenia działalności gospodarczej (tj. rosnącym zapotrzebowaniem na mobilność i uelastycznienie usług) wymaga, aby systemy admisji cudzoziemców tworzone przez poszczególne państwa były dostosowywane do panujących realiów i potrzeb sektora biznesu. Jest to niewątpliwie jedno z kluczowych wyzwań, przed którymi stoi coraz więcej państw, w tym Polska. Tym bardziej, że migranci biznesowi mogą mieć istotny wpływ na proces rozwoju społeczno-gospodarczego kraju przyjmującego. Potencjalnymi wymiarami korzyści, jakie mogą płynąć z prowadzonej przez cudzoziemców działalności gospodarczej, mogą bowiem być: innowacyjność, nowe miejsca pracy, do których dostęp mają również członkowie społeczności rodzimej, zwiększenie dostępności usług i nowych produktów, dodatkowe wpływy z podatków do budżetu państwa, a nawet poprawa infrastruktury.

Tematem pierwszego panelu był przegląd różnych podejść w kształtowaniu polityki w zakresie przyjmowania migrantów w celach biznesowych.

Pan Salvatore Petronella, pracujący na co dzień jako konsultant ds. sprawiedliwości i spraw wewnętrznych w ICF International (firmie będącej zewnętrznym usługodawcą Europejskiej Sieci Migracyjnej), zaznaczył, że od kilku lat w krajach UE rośnie zainteresowanie wykorzystywaniem polityk migracyjnych do zwiększania atrakcyjności poszczególnych państw pod kątem lokowania w nich inwestycji z kapitałem zagranicznym (głównie w odpowiedzi na kryzys gospodarczy). Odnosząc się do wyników studium badawczego zrealizowanego przez Europejską Sieć Migracyjną w pierwszej połowie 2014 roku dotyczącego przyjmowania do UE obywateli państw trzecich w celach biznesowych, zaznaczył, że prawie połowa państw UE ułatwia przyjazdy cudzoziemskim inwestorom oraz właścicielom firm poprzez wprowadzanie specjalnych programów admisyjnych dedykowanych zagranicznym inwestorom i przedsiębiorcom, w ramach których wprowadza się przyspieszone procedury admisyjne, wyłączenia z konieczności spełnienia wymogów integracyjnych (np. znajomości języka), oferuje się krótszy okres, w jakim cudzoziemiec jest zobowiązany przebywać w danym państwie w ciągu roku bez utraty statusu pobytowego, czy też gwarantuje się określone prawa np. możliwość szybszego połączenia z rodziną, bezpośredniego przyznania cudzoziemcowi długoterminowego zezwolenia pobytowego lub przyspieszony dostęp do procedury naturalizacyjnej (przypadek Francji, Cypru i Słowenii). Uogólniając, im mniejsza wymagana w ramach programu wartość progowa inwestycji, tym mniejszy zakres praw przyznanych cudzoziemcowi i na odwrót (wyjątkiem jest Cypr, który prowadzi bardzo agresywną politykę w zakresie przyciągania inwestorów zagranicznych: cudzoziemiec, który kupi nieruchomość za zaledwie 250 tys. euro może skorzystać z przyspieszonej drogi do obywatelstwa). Charakteryzując różne podejścia do kształtowania polityki w omawianym zakresie, p. Petronella zwrócił uwagę na przypadek Hiszpanii, której program dla inwestorów cudzoziemskich wygląda bardzo obiecująco oraz jest jak dotąd najbardziej rozwiniętym w całej UE (obejmuje zasięgiem szeroki zakres rodzajowy inwestycji, zakłada istnienie bardzo rozbudowanego systemu gromadzenia danych itp.). Początkowo był on postrzegany jako sposób wyjścia z kryzysu, ale z czasem stał się okazją do stworzenia w Hiszpanii regionalnego hub-u dla inwestycji pochodzących z Ameryki Łacińskiej oraz Afryki Północnej.

Konkludując, p. Petronella zaznaczył, że dostępne dane pokazują, iż, mimo istnienia w UE wielu specjalnych programów admisyjnych, poziom zainteresowania tymi programami wśród potencjalnych imigrantów biznesowych jest relatywnie niski. Jest to niezwykle istotna obserwacja, zwłaszcza w kontekście sensacyjnego odbioru programów przez krajowych polityków oraz media. Można zatem przyjąć, iż żaden, nawet najlepiej skonstruowany program, nie zagwarantuje nam sukcesu w postaci przyciągnięcia możliwie największej liczby inwestorów/przedsiębiorców cudzoziemskich.

Omawiając estoński model polityki w zakresie migracji biznesowych, pani Helina Maasing – analityk na Uniwersytecie w Tallinie oraz przedstawicielka Krajowego Punktu Kontaktowego Europejskiej Sieci Migracyjnej w Estonii, podkreśliła, iż w 2015 roku Estonia uczyniła z przyjmowania talentów kluczowy priorytet w kontekście polityki imigracyjnej. Jedną z wpisujących się w ten cel inicjatyw jest nowy projekt pod nazwą e-Residency, w ramach którego cudzoziemcowi przyznawana jest cyfrowa tożsamość pozwalająca mu na zdalne prowadzenie biznesu niezależnie od faktycznej lokalizacji. Program cieszy się jak dotąd dużą popularnością; w ciągu pierwszych sześciu miesięcy od jego uruchomienia, złożonych zostało 3 tys. wniosków z 88 różnych krajów.

Ostatnia część panelu była poświęcona kanadyjskim doświadczeniom w przyjmowaniu migrantów biznesowych, które omówili przedstawiciele Ambasady Kanady – pan Piotr Maryszczak i pani Julia Gurr-Lacasse. Kanada jako jedno z pierwszych państw na świecie wprowadziła specjalne programy imigracyjne dla potencjalnych inwestorów/przedsiębiorców z zagranicy. Założenia oraz kryteria kwalifikacyjne poszczególnych programów ewaluowały przez lata (przykładowo pod koniec 2014 roku zdecydowano o wyeliminowaniu najstarszego programu adresowanego do imigrantów – startupowców oraz zastąpieniu go innym; powodem były duże opóźnienia w rozpatrywaniu wniosków wizowych sięgające nawet 7-8 lat, relatywnie niskie zarobki, brak znajomości języka oraz niska skłonność do pozostania w Kanadzie w perspektywie średnio i długoterminowej. Obecnie posiada aż cztery tego typu programy skierowane do różnych kategorii migrantów biznesowych. 

Tematem drugiego panelu była polityka Polski w zakresie przyjmowania imigrantów biznesowych oraz aktualne tendencje w tym zakresie.

Pani Karolina Łukaszczyk z Krajowego Punktu Kontaktowego Europejskiej Sieci Migracyjnej w Polsce podkreśliła, że system admisji cudzoziemców w Polsce nie przewiduje specjalnej ścieżki migracyjnej/specjalnego programu, w ramach których gwarantowane byłyby, w sposób systemowy, szczególne ułatwienia w zakresie wjazdu i pobytu. Niemniej jednak, w ramach stosunkowo dużej autonomii, jaką posiadają polscy konsulowie przy wydawaniu wiz, mogą oni ułatwiać - w trybie indywidualnym i w zależności od okoliczności - wjazd osób deklarujących chęć zaangażowania się w działalność gospodarczą w Polsce. Niezależnie od tego, Ministerstwo spraw Zagranicznych stara się również wprowadzać doraźne rozwiązania usprawniające obsługę przedsiębiorców i inwestorów w poszczególnych krajach. Przywołując dane Ministerstwa Gospodarki dotyczące cudzoziemców prowadzących działalność gospodarczą samodzielnie (tzw. samozatrudnienie), czyli w formie która jest jak dotąd najbardziej popularną i najłatwiejszą formą prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, zaznaczyła, że spośród wszystkich jednoosobowych firm, które w latach 2009-2011 założyli cudzoziemcy, jedynie około połowa była nadal aktywnych w styczniu 2015 roku. Oznacza to, iż średnio co druga prowadzona przez cudzoziemca jednoosobowa działalność gospodarcza przestaje istnieć po około 3 latach od założenia. Podobne zjawisko możemy jednak zaobserwować w przypadku obywateli polskich. Ponadto odnosząc się do uregulowań dotyczących form, w jakich cudzoziemcy mogą prowadzić swoją działalność w Polsce, podkreśliła, że osoba przyjeżdżająca do Polski w celach biznesowych potencjalnie nabywa prawo do prowadzenia działalności gospodarczej we wszystkich formach średnio dopiero po 5 latach pobytu w Polsce.

Przykładem pozytywnych zmian w podejściu Polski do przyjmowania imigrantów biznesowych są nowe przepisy regulujące pobyt osób prowadzących działalność gospodarczą, które omówiła pani Aneta Kmita, Zastępca Dyrektora Departamentu Legalizacji Pobytu w Urzędzie do Spraw Cudzoziemców. Na mocy nowych regulacji w 2014 roku wprowadzono bowiem znaczące ułatwienia w restrykcyjnych jak dotąd przepisach legalizacyjnych dotyczących cudzoziemców prowadzących działalność gospodarczą polegające na doprecyzowaniu i zobiektywizowaniu kryteriów badania przesłanki prowadzenia działalności gospodarczej przynoszącej korzyść Rze­czypospolitej Polskiej (co jest podstawą udzielenia zezwolenia na pobyt czasowy), wpro­wadzeniu jednej procedury wydawania zezwolenia na pobyt i pracę dla cudzoziemców, którzy w prowadzonej przez siebie spółce wykonują równocześnie pracę, poszerzeniu zakresu podmiotów uprawnionych do prowadzenia działalności gospodarczej na zasadach jak obywatele polscy, wydłużeniu okresu, na jaki udzielane jest zezwolenie oraz wprowadzeniu mniej restrykcyjnych wymogów, których spełnienie pozwala na uzyskanie tytułu pobytowego w Polsce „młodym” podmiotom gospodarczym prowadzonym przez cudzoziemców.

Biorąc pod uwagę, że Polska stała się w ostatnich latach ważnym w skali globalnej miejscem dla nowoczesnych (w tym coraz częściej zaawansowanych) usług biznesowych (głównie z obszaru IT; obecnie w Polsce funkcjonuje już 659 centrów usług z kapitałem zagranicznym, ale też polskim, dla porównania w 2007 roku funkcjonowało ich ok. 200), pan Bartosz Strożek – Dyrektor Regionalny w konsultingowej firmie w obszarze wysokich technologii Luxoft Polska, która jest jedną z wiodących firm w branży nowoczesnych usług dla biznesu, przybliżył uczestnikom konferencji specyfikę działalności w tym sektorze. Jednym z kluczowych powodów ulokowania dwóch centrów Luxoftu w Polsce (w Krakowie i Wrocławiu) był koszt całkowity (w tym koszt nieruchomości, koszty pracy, koszty szkoleń), ale również centralne położenie Polski w UE, liczba uczelni wyższych, liczba działających w Polsce firm, pomoc oferowana firmie przez PAIiIZ oraz Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej oraz wysokie pozycje w rankingach międzynarodowych, np. w rankingu FDI Intelligence „Emerging Cities Business Friendliness”. Co ciekawe, w ramach globalnego programu relokacji pracowników realizowanego przez Luxoft (polegającym na przemieszczaniu pracowników pomiędzy centrami Luxoftu na całym świecie), do Polski w ostatnim czasie trafia coraz więcej obywateli Ukrainy, głównie w wyniku obecnej sytuacji w tym kraju. W ocenie pana Bartosza Strożka możliwość relokacji pracowników do Polski jest obecnie bardzo dobra, jednak państwo powinno stale ulepszać swoje procedury. Jednym z problemów, jakie najczęściej napotka firma jest brak przyspieszonej ścieżki wydawania wizy w sektorach wysokich technologii, różnice w wymaganych przez różnych wojewodów w ramach procedury legalizacyjnej dokumentów oraz długi proces połączenia relokowanego pracownika z rodziną. Nie do przecenienia jest również kwestia percepcji funkcjonowania pewnych rozwiązań w praktyce (przykład długich kolejek w polskich konsulatach oraz urzędach wojewódzkich), która może prowadzić do zniechęcenia wielu cudzoziemców do prowadzenia swojego biznesu w Polsce.

Zdaniem pana Macieja Sadowskiego, prezesa i założyciela fundacji StartUp Hub Poland, Polska staje się również coraz bardziej atrakcyjnym miejscem do zakładania i prowadzenia spółek technologicznych, czyli spółek zorientowanych na rozwinięcie wartości intelektualnej innowacyjnego pomysłu i pomnożenie jej ceny w danym nominale ((Polska dysponuje przykładowo bardzo nowoczesną bazą laboratoryjną pozwalającej na robienie badań). Fundacja StartUp Hub Poland jest jedną z organizacji, której celem jest tworzenie tego typu spółek z udziałem wynalazców z Europy Środkowo-Wschodniej. Fundacja wraz z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz funduszem Giza Polish Ventures powołała specjalny fundusz StartVenture@Poland, który do końca 2015 r. ma stworzyć w Polsce 10 spółek technologicznych wyłonionych z 25 tzw. projektów preinkubowanych, w ramach których badane byłyby różne technologie, ale bez tworzenia spółki akcyjnej. 25 preinkubowanych projektów ma z kolei zostać wyłonionych w ramach trwającej obecnie procedury konkursowej. Liczba zgłoszeń projektów wynosi obecnie ok. 600 i stale rośnie (połowa zgłoszeń pochodzi z Ukrainy), co zdaniem p. Macieja, oznacza, że Polska jest bardzo atrakcyjna technologicznie i biznesowo. Na potencjalną atrakcyjność Polski jako miejsca przyjezdnego tworzeniu i prowadzeniu spółek technologicznych ma również wpływ fakt, iż o ile w Dolinie Krzemowej świetnie pozyskuje się kapitał na etapie dojrzałego start-up’u, który wykazuje już jakieś przychody i bardzo dobrze rokuje, o tyle w Polsce dużo łatwiej jest zdobyć kapitał na etapie zalążkowym (czyli na etapie ekstremalnego ryzyka). Dzieje się tak m.in. z uwagi na gotowość polskiej administracji do współfinansowania takiego ryzyka i radykalny wzrost zainteresowania inwestowaniem w Polsce funduszy typu venture capital.

W rozwiniętych krajach OECD średni poziom aktywności przedsiębiorczej imigrantów jest nieco wyższy niż wśród obywateli danego kraju. W Polsce relacja ta jest nadal odwrotna, mimo, iż liczba cudzoziemców coraz chętniej zakłada i prowadzi działalność gospodarczą. Z tego też powodu, dyskusja podczas trzeciego panelu toczyła się głównie wokół powodów tak małej skali tego zjawiska, zwłaszcza w małej i średniej skali.

Pani Ksenia Naranovich z Fundacji Rozwoju Oprócz Granic podkreśliła, że z jednej strony przepisy legalizacyjne dają imigrantom możliwość prowadzenia biznesu w Polsce, a z drugiej strony istnieje pewna nieprzewidywalność statusu pobytowego, który wpływa na wielkość, jakość inwestycji, zaangażowanie przedsiębiorcy oraz jego wizję pobytu w Polsce. Zwróciła uwagę na fakt, iż z uwagi na konstrukcję prawną kryteriów udzielania zezwolenia pobytowego z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej (kryterium dochodowe zróżnicowane na poziomie regionalnym), w różnych województwach cudzoziemcy mają do spełnienia różne warunki i kryteria legalizacyjne. Również termin oczekiwania na decyzję w sprawie o legalizację pobytu jest bardzo różny (w województwie mazowieckim w ostatnim okresie wynosi on nawet do siedmiu miesięcy). W ocenie Ksenii Naranovich nie wszyscy cudzoziemcy są w stanie podołać obecnym warunkom koniecznych do zalegalizowania pobytu w oparciu o prowadzoną działalność. Dotyczy to przede wszystkim osób wykazujących mniejsze dochody, nisko wykształconych, prowadzących działalność gospodarczą w sektorach niezwiązanych z innowacjami oraz nowymi technologiami (w tym w sektorach związanych z handlem, gastronomią, naprawą samochodów, pracami remontowo-budowlanymi, działalnością profesjonalną (np. usługami księgowymi, tłumaczeniowymi itp.), które stanowią większość migrantów przyjeżdżających do Polski. W obecnej sytuacji osoby te napotykają na duże trudności związane ze spełnieniem ustawowych przesłanek do zalegalizowania pobytu w Polsce, a także bariery uniemożliwiające jej funkcjonowanie i rozwój tj. przede wszystkim bariera kapitałowa, informacyjna oraz edukacyjna, przez co mogą odnaleźć na rynku pracy wyłącznie w roli pracownika, nie mając dużych możliwości rozwoju jako drobni przedsiębiorcy.

Prezes FROG odnotowała również kolejną przeszkodę, która powstała po wejściu w życie 1 maja 2014 r. nowej ustawy o cudzoziemcach polegająca na tym, iż cudzoziemcy pracując na rzecz kilku pracodawców, albo zmieniając pracodawcę są zmuszani do ubiegania się o kilka zezwoleń na pracę, a jeśli stracą pracę u tego pracodawcy na podstawie, którego uzyskali zezwolenie na pobyt o pracę muszą ponownie aplikować o takie zezwolenie. Często takie osoby do momentu podjęcia decyzji przez urząd nie mają prawa do podjęcia zatrudnienia i często znajdują sobie fikcyjne podstawy do legalizacji pobytu. Dotyczy to osób głównie tzw. freelancer’ów, czyli osób, które pracują na krótkoterminowe zlecenia, np. tłumaczy, fotografów, księgowych, masażystów, osób pracujących w branży IT oraz udzielających korepetycji językowych. Fundacja coraz częściej spotykając się z tego typu przypadkami osób stworzyła projekt inkubacji przedsiębiorczości (Fundację Migrant Enterpreneur), który cieszy się rosnącym powodzeniem. Ksenia Naranovich zwróciła jednocześnie uwagę, iż potencjalnym rozwiązaniem systemowym w tego typu sytuacjach mogłaby być możliwość prowadzenia przez wymienione osoby działalności gospodarczej w formie tzw. samozatrudnienia (obecnie jest ona ograniczona do wąskiej kategorii cudzoziemców i nie dotyczy osób przebywających w Polsce na podstawie wizy oraz większości osób, które uzyskały zezwolenie na pobyt czasowy). Podkreśliła, iż w Polsce obecne jest nadal myślenie o przedsiębiorczości migranckiej w kategoriach zagrożenia, co jest niepoparte faktami i jest niejako kalką myślenia obecnego w niektórych państwach.

Ksenia Naranovich wysunęła postulat zmiany ducha regulacji prawnych w zakresie legalizacji pobytu, odstąpienia od wymogu zrównoważonego zatrudnienia Polaków i cudzoziemców na rzecz wyższego kryterium dochodowego (np. dwukrotnie wyższego od dochodu wymaganego w przypadku osób zatrudnionych) oraz ponoszenia nakładów (doświadczenia FROG-u wskazują, iż mamy coraz częściej do czynienia z usługami, w tym bazującymi na sile fizycznej np. pomoc domowa, a także wiedzy, kapitale ludzkim, zdobytych kontaktach itp.

Przykład dostępnych możliwości wsparcia przedsiębiorczości migranckiej prowadzonej w małej i średniej skali przedstawił pan Jarosław Dohnal z Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta Poznania. Poznań jest, zaraz po Warszawie, miastem o najwyższym wskaźniku przedsiębiorczości wśród ludności w Polsce (mierzonym liczbą firm zarejestrowana na 10 tys. mieszkańców), a grupa cudzoziemców prowadzących działalność gospodarczą w tym mieście jest dość liczna i stale się powiększa. Wsparcie dla cudzoziemskich przedsiębiorców oferuje w Poznaniu Ośrodek Doradczo-Szkoleniowy działający przy Urzędzie Miasta. Jego zadaniem jest oferowanie darmowych usług doradczych (np. o charakterze finansowym, prawnym) i szkoleniowych dla każdego kto chce założyć działalność gospodarczą, także dla imigrantów. Doradztwo we współpracy z Ośrodkiem świadczą albo kontraktowani doradcy biznesowi albo wolontariusze wskazani przez organizacje gospodarcze tj. Wielkopolska Izba Przemysłowo-Handlowa lub Polska Izba Gospodarcza itp. Ponadto regularne szkolenia i porady dla cudzoziemców Urząd Miasta realizuje od 3 lat. W 2014 r. z tego typu usług skorzystało około 200 cudzoziemców. Ponadto we współpracy z międzywydziałową jednostką Centrum Badań Migracyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i miastem Monachium, Urząd Miasta realizuje projekt Aktywny Migrant na Rynku Pracy (AMIGA) będący programem wsparcia dla osób, które chciałyby w Poznaniu podjąć działalność gospodarczą lub znaleźć pracę. W ramach projektu, na Uniwersytecie utworzono punkt informacyjny dla migrantów, który świadczona jest m.in. pomoc w zakresie zakładania działalności gospodarczej. Urząd Miasta zastanawia się obecnie nad możliwością przyszłego współfinansowania działań realizowanych w ramach projektu tak, aby miały one charakter trwały. Ważną inicjatywą, w której uczestniczą również cudzoziemcy jest również program „Start-up Poznań”, którego celem jest promowanie związanych z miastem startupów (głównie działających w oparciu o nowe technologie), wspieranie ich rozwoju, umożliwianie dostępu do niezbędnej wiedzy, aktywowanie lokalnej społeczności i rozbudowywanie już funkcjonującego ekosystemu.

Pani Monika Szulecka pracująca/współpracująca z Instytutem Nauk Prawnych PAN, Ośrodkiem Badań nad Migracjami UW oraz Stowarzyszeniem Interwencji Prawnej, na podstawie prowadzonych przez nią badań, odniosła się do kwestii przedsiębiorczości migranckiej prowadzonej w małej i średniej skali oraz jej pośredniego wpływu na gospodarkę na przykładzie azjatyckich przedsiębiorców w Wólce Kosowskiej w gminie Lesznowola, która jest swoistym fenomenem i jedynym w Polsce na taką skalę skupiskiem cudzoziemskich przedsiębiorców (20 lata temu w całej gminie działało zaledwie 30 przedsiębiorców, obecnie zarejestrowanych jest aż 4,5 tys. firm). Zaznaczyła, że przedsiębiorczość w Wólce Kosowskiej ma dość specyficzny charakter (głównie związana z budową hal pod prowadzenie handlu hurtowego, usługami gastronomicznymi oraz różnego rodzaju usługami towarzyszącymi, np. tłumaczenia, agencje turystyczne, poradnictwo prawne) i nie jest związana z innowacjami i nowymi technologiami, o których byłą mowa w trakcie drugiego panelu. Niemniej jednak, duże firmy funkcjonujące w Wólce, które zaczynały 20 lat temu pokazują, że w Polsce można zrobić biznes, o ile istnieją ku temu odpowiednie przesłanki. W przypadku Wólki jest to przychylność władz lokalnych oraz społeczności lokalnej, która mając do zagospodarowania wieś i duże połacie ziem mogła i chciała je przeznaczyć na sprzedaż lub wynajem pod budowę hal handlowych. Dobrze zadziałały także sieci migracyjne - jedni imigranci przyciągali kolejnych.

Wśród korzyści z funkcjonowania hal p. Monika Szulecka wymieniła m.in. poprawę infrastrukturę, co wpłynęło następnie na wzrost wartość nieruchomości, tworzenie miejsc pracy (w tym dla Polaków). Podkreśliła jednak, iż nie można pominąć kilku problemów wiążących się z istnieniem tak dużego skupiska przedsiębiorców. Większość z nich to jednak typowe zagrożenia związane z dużym skupiskiem ludności (np. korki, kradzieże, włamania). Odpowiadając na pytanie dotyczące tego jak długo rozwijać się będzie Wołka Kosowska, stwierdziła, że nie może się ona rozrastać w nieskończoność. Na przyszłość funkcjonującej tam społeczności przedsiębiorców będzie mieć niewątpliwie wpływ postawa społeczności lokalnej (część osób już teraz protestuje przeciwko pomysłowi, ażeby głównym krajobrazem Wólki Kosowskiej były hale targowe) oraz rosnąca konkurencja (część mniejszych przedsiębiorców związanych z handlem hurtowym zaprzestała już swojej działalności). W tym kontekście, podkreśliła, iż o ile obecnie można już mówić o Wólce Kosowskiej w kategoriach zalążka enklawy etnicznej, jej zdaniem, w niedalekiej przyszłości będzie można sobie zadać pytanie: czy jeszcze taka enklawa istnieje? Wynika to z faktu, że kolejne pokolenia Wietnamczyków będą miały już inne strategie i możliwości w zakresie aktywności ekonomicznej.

W trakcie dyskusji, paneliści zgodzi się co do tego, że istnieje wiele barier, które są trudne do pokonania zarówno dla przedsiębiorców Polaków jak i cudzoziemców (np. wysokość kosztów pracy, system podatkowy, kwestie związane z poszczególnymi etapami zakładania firmy). W ocenie dyskutantów, nie możemy jednak gromadzić dodatkowych barier niekoniecznie mających związek z prowadzeniem biznesu (np. niemożność prowadzenia działalności jednoosobowej przez większość przyjeżdżających do Polski cudzoziemców).

Materiały konferencyjne, w tym prezentacje wybranych panelistów znajdą Państwo w zakładce "Wydarzenia".

  • Fotorelacja

  • Uczestnicy konferencji
    Uczestnicy konferencji
  • Paneliści pierwszej części konferencji
    Paneliści pierwszej części konferencji
  • Uczestnicy konferencji
    Uczestnicy konferencji
  • Paneliści pierwszej części konferencji
    Paneliści pierwszej części konferencji
  • Paneliści pierwszej części konferencji
    Paneliści pierwszej części konferencji
  • Paneliści pierwszej części konferencji
    Paneliści pierwszej części konferencji
  • Paneliści pierwszej części konferencji
    Paneliści pierwszej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Paneliści drugiej części konferencji
    Paneliści drugiej części konferencji
  • Uczestnicy konferencji
    Uczestnicy konferencji
  • Paneliści trzeciej części konferencji
    Paneliści trzeciej części konferencji
  • Paneliści trzeciej części konferencji
    Paneliści trzeciej części konferencji
  • Paneliści trzeciej części konferencji
    Paneliści trzeciej części konferencji
  • Uczestnicy konferencji
    Uczestnicy konferencji
do góry